
"Zdrada" - karykatura w "Żołnierzu Wolności" po ataku SPS i NRD na kraje Układu Warszawskiego, wrzesień 1958 r.
Wojna z Czechosłowacją w 1958 r. - We wrześniu 1958 r. wraz z wyrzuceniem z szeregów kierowniczych Saksońskiej Partii Socjalistycznej zwolenników kontynuacji sojuszu z Polską dowództwo Układu Warszawskiego zdecydowało się na przemieszczenie II. Dywizji Pancernej im. Bolesława Chrobrego do Drezna. Działania te był oficjalnym pretekstem dla Sojuszu Państw Socjalistycznych do rozpoczęcia wojny.
Wkrótce SPS rozpoczęło inwazję na terytorium PRL. Walki były wyjątkowo krwawe i oddziały grup operacyjnych "Saksonia" i "Karpaty" nie były w stanie powstrzymać wrogiego natarcia. Nieliczne nieprzyjacielskie podjazdy przedostały się do stołecznego Poznania, co wywołało furię w Sztabie Generalnym WP. Spektakularne klęski wojsk Jugosławii i Rumunii z SPS jeszcze bardziej pogarszały sytuację na froncie. Wykrwawienie obu stron, oraz oderwanie się nacjonalistycznej Słowacji od CSRS doprowadziły do zakończenia wojny między Polską a Czechosłowacją na poziomie status quo. Polskie władze wojskowe i rząd uznawały tą wojnę za najstraszliwszą porażkę ich dotychczasowej polityki. Wraz z pojmaniem MON gen. Reinhardta podczas wizytacji na froncie pojawiły się wiarygodne pogłoski o jego samobójstwie. Walki na terytorium Saksonii były później często wykorzystywane przez opozycję do pokazania, iż RJN bardziej troszczy się o walki na terenie Niemiec, niż o los Polski.
Walki z RFN - wraz z rozpoczęciem walk między LWP a armiami SPS, RFN naruszając rezolucje ONZ wkroczyło na terytoria Konfederacji Niemiec Niepodległych, zajmując Saksońską i Brandenburską Republikę Socjalistyczną.
Żołnierz Wolności, wrzesień 1958, pierwsze doniesienia z frontu:
Wraz z początkiem września oddziały Sojuszu Państw Socjalistycznych - dokładniej 3 elitarne dywizje "ludowej" armii Czechosłowackiej - rozpoczęły inwazję na pokojową Saksońską Republikę Socjalistyczną, łamiąc opór straży granicznej i instalując dawnych NRDowskich zbrodniarzy jako władze okupacyjne na terytorium Saksonii. Wezwana na pomoc przez KNN polska armia nie zdążyła na czas powstrzymać wroga. Opór w Lipsku dała II. Dywizja Pancerna im. króla Bolesława Chrobrego, która po ciężkich walkach dołączyła do Ludowego Wojska Polskiego grupującego się pod Chociebużem.
Ministerstwo Obrony Narodowej odwołało większość jednostek lotniczych prowadzących teraz operację humanitarną w ZSRR i przerzuciło je do walk na froncie. Wojskowe Komendy Uzupełnień zmobilizowały 25 000 żołnierzy. Powołane zostały Wojska Ochrony Pogranicza, oraz liczne nowe eskadry lotnicze.
Zawiązana przez bratnie państwa ofensywa w huraganowym tempie uderzyła na wroga. Siły kontruderzeniowe dowodzone przez gen. Władysława Andersa dzięki potężnemu wsparciu z powietrza polskie siły pancerne zdołały przełamać wrogie oddziały inwazyjne i zmusiły je do odwrotu w rejon Halle. Czechosłowacy rzucili wielotysięczną armię do ataku na terytorium Polski - zostali jednak powstrzymani przez V. Rezerwową Dywizję Piechoty i oddziały WOP w okolicach Zakopanego, nie bez znaczenia było tutaj wsparcie udzielane nam przez naszych dzielnych sprzymierzeńców z Rumunii. Teraz wojska SPS znajdują się w odwrocie, jednak granicę KNN przekroczyło - na południu 3 dywizje Republiki Federalnej, zaś pozostałe oddziały przeprowadziły rajd na wschodni Berlin, tocząc krwawe walki w nieliczną II. Pomorską Dywizją Piechoty.
Do władz Niemiec Niepodległych ani Polski nie dotarły żadne wyjaśnienia. Napaść bez wypowiedzenia wojny? RFN najwyraźniej nie może pogodzić się z możliwością przeprowadzenia referendum we wschodnich Niemczech i dąży do ich siłowego zajęcia. Rząd Jedności Narodowej podjął stosowne działania w Organizacji Narodów Zjednoczonych, ale pokojowe rezolucje nie są w stanie powstrzymać neofaszystowskiej siły, nie baczącej na porozumienia pokojowe z Polską.